Wiadomo, że jak to bywa po powrocie na boisko po kontuzji, trochę się bałem jak to będzie wyglądało. Trenowałem przez cały ostatni tydzień i czułem się dobrze. Natomiast mecz toczy się na zupełnie innych warunkach. Rywale nie wiedzą o tym, że wracam po kontuzji i grają normalnie. Natomiast wszystko było w porządku i mam nadzieję, że będę już do dyspozycji trenera na najbliższe spotkanie ze Zniczem Pruszków. Brałem już udział w mikrocyklu przed starciem z Miedzią Legnica, jednak trener powiedział, że nie będzie mnie brał pod uwagę w kadrze na ten mecz i dopiero po przerwie na kadrę będę do jego pełnej dyspozycji.
Jeśli chodzi o mecz ze Stalą, to potraktowaliśmy go jak jednostkę treningową. Trzeba było wybiegać to spotkanie i odnieść zwycięstwo, aby nieco podnieść morale przed kolejnym starciem. Wygraliśmy i zachowaliśmy czyste konto, co dla mnie jako obrońcy jest najważniejsze. Na razie mamy przerwę na kadrę, więc musimy trochę oczyścić głowy. Natomiast trener już przygotowuje plan na mecz ze Zniczem oraz konkretne analizy. Od przyszłego wtorku będziemy już wszystko wiedzieli.
Wygrana z Miedzią odniesiona po takim czasie na pewno dużo zmieniła i poprawiła atmosferę w szatni. Jesteśmy zadowoleni, że wygraliśmy pierwszy mecz. Cieszyliśmy się z tego tak, jakbyśmy wygrali ligę. Zwycięstwo po takiej przerwie sprawia, że czujesz się jak w niebie.