– Myślę, że ani jeden zespół, ani drugi nie jest zadowolony ze straty dwóch punktów. Co do meczu, na pewno mecz był bardzo intensywny. Jeden i drugi zespół miał okazję do zdobycia jeszcze minimum po jednej bramce. Na pewno szkoda niestrzelonego karnego. Trzeba takie bramki strzelać, ale lepsi zawodnicy nie strzelali. Trudno. Będziemy nad tym pracować. Jeśli chodzi o mój zespół, na pewno jeszcze nie mamy tej spójności, nie mamy tego zgrania do końca. Tutaj jeszcze mamy dużo mankamentów i dużo pracy przed nami – podsumował spotkanie Jurij Szatałow.