O obawach dotyczących objęcia zespołu
Obawy zawsze się pojawiają. W piłce są różne momenty, zarówno te lepsze, jak i gorsze. Znaleźliśmy się w takiej, a nie innej sytuacji i musimy na nią zareagować. W naszym odczuciu nie zasługujemy na miejsce w tabeli, na którym się obecnie plasujemy. Znamy potencjał drużyny i wiemy na co nas stać. Krótko pracujemy z zespołem, ale na pewno mamy plan i pomysł. Nie wariujemy, wiedząc, że obecnie nie możemy wdrożyć wszystkiego, czego byśmy chcieli. Współpracowaliśmy z pierwszym trenerem i wszyscy odpowiadamy za aktualną sytuację. Głębsza analiza pokazała, że mamy wpływ na wdrożenie pewnych rzeczy już w najbliższym spotkaniu. Będziemy starali się to zrobić.
O największych problemach drużyny
Naszym problemem jest to, że tracimy dużo bramek. Musimy poprawić organizację gry w defensywie, ponieważ kłopotliwe okazywało się bronienie w niskim bloku oraz przy wysokim pressingu. W ataku tworzyliśmy sobie okazje. Statystyki dotyczące goli oczekiwanych pokazywały, że wchodziliśmy w pole karne rywali, lecz brakowało finalizacji akcji. Na pewno trzeba się nad tym pochylić. Może jeszcze nie teraz, ponieważ nie wiadomo, jak długo potrwa obecna sytuacja. Po najbliższym meczu czeka nas przerwa na kadrę. Będziemy mieli czas, żeby popracować. Nie wiem, jak długo z mojej strony, to się okaże, bo tak już w piłce bywa. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.
O negocjacjach związanych z prowadzeniem Górnika
Rozmawiałem z zarządem, jednak to były na razie wstępne rozmowy. Mam nadzieję, że wrócimy do nich już w lepszych nastrojach. Dostałem zarys oczekiwań i wiem przed jaką stoję szansą. Natomiast najbardziej zależy mi na klubie i na tym, żeby dźwignąć zespół. To nie był łatwy moment dla nas wszystkich, ponieważ w wielu meczach graliśmy dobrze, lecz brakowało punktów. Czasami również trochę szczęścia, chociaż niekoniecznie wierzymy w szczęście, bo na wszystko mieliśmy wpływ.
O przygotowaniach do meczu z Miedzią
W ostatnim tygodniu musieliśmy wpłynąć na zawodników pod kątem mentalnym. Zmieniliśmy strukturę treningu i trochę podnieśliśmy poziom intensywności. Wcześniej nie było jej mniej, natomiast obecnie jest ona krótsza i intensywniejsza. Postawiliśmy na środki treningowe stricte pod przeciwnika, ale także sporą bazę naszych modelowych zachowań, które występowały wcześniej. Chciałbym, żeby były widoczne również w najbliższym spotkaniu. Piłkarze są profesjonalistami i podchodzą do tego bardzo dobrze. Spotykamy się z krytyką, ale obserwuje ich już od dłuższego czasu, również w poprzednich sztabach i wiem, że bardzo im zależy. Nigdy nie będę tego negował, ponieważ widzę to od środka. Musimy coś zmienić, aby to po prostu ruszyło.
O sytuacji zdrowotnej kluczowych piłkarzy
Dalej borykamy się z problemami zdrowotnymi poszczególnych zawodników. Fryderyk Janaszek powoli zaczyna wracać do treningów. Czekamy na ostateczną diagnozę dotyczącą Egzona Kryeziu. David Ogaga od poniedziałku wraca do zajęć. Wrócił także Mateusz Broda. Filip Szabaciuk po cięższej kontuzji również pracuje z zespołem. Poważniejszy uraz przydarzył się Bartoszowi Śpiączce i w tym wypadku będziemy musieli dłużej zaczekać na jego powrót. Natomiast nadchodząca przerwa na kadrę przyczyni się do tego, że na najbliższych zajęciach i przygotowaniach do kolejnego meczu spotkamy się pełną kadrą.
O meczu z Miedzią
Życzyłbym sobie intensywnego Górnika i realizującego to, co do nas należy. Chciałbym, żeby to nas charakteryzowało. Jesteśmy już po analizie legnickiego zespołu. Nie chciałbym mówić zbyt wiele, ponieważ wiem, że każdy to śledzi. Na pewno drużynę Miedzi wyróżnia dobra struktura, intensywna gra w wysokiej obronie oraz świetna postawa w niskim bloku oparta na dużej liczbie zawodników w polu karnym. Na pewno na te aspekty trzeba będzie zwrócić uwagę.
O wsparciu kibiców
Wiadomo, że kibice są częścią Górnika. Jestem związany z klubem od dłuższego czasu i otrzymałem od nich duże wsparcie, za które mogę tylko podziękować. Liczę na to, że takie wsparcie spotka nie tylko mnie, ale także zawodników oraz pozostałych członków sztabu, a także przedstawicieli struktur klubu. Za wyniki każdy może nas oceniać i taka też jest rola kibiców. Natomiast widzę ludzi w klubie, którzy pracują na jego sukces. Nie widziałem osoby, która robiłaby coś na pół gwizdka. Każdy oddaje serce dla Górnika, dlatego należy im się wsparcie. Wszyscy jedziemy na jednym wózku i mamy nadzieję, że to doprowadzi nas do sukcesu.