LW Ekstraklasa
LW Ekstraklasa

Trener Maciej Stolarczyk po meczu z Chrobrym Głogów [WIDEO]

4 miesiące temu | 28.09.2025, 23:42
Trener Maciej Stolarczyk po meczu z Chrobrym Głogów [WIDEO]

W 11. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna przegrali na wyjeździe z Chrobrym Głogów 0:2. Poniżej prezentujemy zapis wypowiedzi trenera zielono-czarnych Macieja Stolarczyka z pomeczowej konferencji prasowej.

O przebiegu meczu

Nie ma co ukrywać, że to ciężki moment dla nas. Zagraliśmy słabsze spotkanie. Źle weszliśmy w ten mecz i byliśmy za mało aktywni w działaniach ofensywnych, co do tej pory było naszym atutem. W tym starciu nie potrafiliśmy sobie wykreować sytuacji. Myślę, że w pierwszej połowie ten mecz nie był wielkim widowiskiem. Co prawda Chrobry miał rzut karny po dośrodkowaniu wskutek którego piłka trafiła w rękę naszego obrońcy. W drugiej części straciliśmy gola po rykoszecie, co dodało nam odwagi w panowaniu nad grą. Natomiast nadal nie umieliśmy wykreować sobie szans. Za mało uzupełnialiśmy wolne przestrzenie, które chcieliśmy wykorzystać w ataku. Pojedynki, które do tej pory stanowiły naszą mocną stronę, były bardzo dobrze powstrzymywane przez rywali. Gratuluję Chrobremu zwycięstwa w tym meczu.

O kłopotach z tworzeniem okazji

Oddaliśmy osiem strzałów, a rywale dwanaście. To trudne do zdiagnozowania w tym momencie, Sądzę, że byliśmy za mało aktywni w ofensywie, a ta aktywność cechowała nas w poprzednich spotkaniach. W meczu z Chrobrym mieliśmy problem z tworzeniem okazji. Wiadomo, że nie mieliśmy do dyspozycji Bartka Śpiączki i musiałem trochę poeksperymentować, wystawiając Branislava Spacila nie na jego nominalnej pozycji. To mogło mieć wpływ na to, że tych sytuacji było mniej. Strzały są konsekwencją wykreowanych sytuacji. Jeśli nie jesteśmy w tym skuteczni, to jest trudniej o celne uderzenia. Ten element nas zawiódł w tym starciu.

O powodach trudnej sytuacji zespołu

Wiadomo, że kiedy jest dobrze, to fajnie siedzieć na statku, który płynie z prądem. Aktualnie znajdujemy się w takim położeniu, w którym trzeba zakasać rękawy i wspiąć się na wyżyny nie tylko umiejętności, ale również pracy i organizacji, aby wyjść z tej sytuacji. Sądzę, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Każdy ma trudne momenty w pracy. Nie ma co ukrywać, że życie wystawia nas na dużą próbę w kontekście tego, co się u nas dzieje. Gdy analizowaliśmy poprzednie spotkania, to w większości tych starć wykreowaliśmy sobie wiele sytuacji i tylko brak zamiany tych szans na gole sprawiał, że rezultaty były takie, a nie inne. Wierzę, że jesteśmy w stanie to zmienić. Zdaję sobie również sprawę z tego, że ten zespół jest zgoła odmienny od tego, który był w poprzednim sezonie. Sytuacji nie ułatwiały nam kontuzje Bartka Śpiączki, Branislava Pindrocha i Egzona Kryeziu, które w ostatnim czasie się przytrafiły. Tych urazów pojawiło się sporo, ale każdy zespół ma swoje problemy. Musimy skupić się i skoncentrować na tym, aby to przełamać. Moim zdaniem można tego dokonać wskutek pracy, a nie tylko dzięki rozmowie.

Udostępnij
 
16489048