– Co można powiedzieć po takim spotkaniu, w którym mając trzybramkową zdobycz, pozwoliliśmy rywalom na powrót do meczu. Pomimo tego, że przez 90 minut graliśmy naprawdę dobrze, to w końcówce nie wytrzymaliśmy ciśnienia i daliśmy sobie wydrzeć trzy punkty – przyznał szkoleniowiec Górnika.
– Jesteśmy źli oraz rozczarowani. Nie ma co ukrywać, że byliśmy głodni zwycięstwa i chcieliśmy odnieść je w tym spotkaniu, ale nie wyszło. Na tym polega futbol, że gra się nawet nie do dziewięćdziesiątej, a do setnej minuty. To kolejna nauczka, która na nas spadła. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w trudnej sytuacji. Chociaż strzelając trzy bramki na wyjeździe, zespół pokazał, że ma duże możliwości. Natomiast nadal musimy pracować nad konsekwencją – zakończył Maciej Stolarczyk.