LW Ekstraklasa
LW Ekstraklasa

Trener Maciej Stolarczyk po meczu z Wisłą Kraków

4 miesiące temu | 21.09.2025, 19:49
Trener Maciej Stolarczyk po meczu z Wisłą Kraków

W 10. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna ulegli u siebie Wiśle Kraków 1:2. Poniżej prezentujemy zapis wypowiedzi trenera zielono-czarnych Macieja Stolarczyka z pomeczowej konferencji prasowej.

O przebiegu meczu z Wisłą

Uważam, ze moja drużyna dała z siebie wszystko w tym spotkaniu. Taki zespół chciałbym oglądać na co dzień. Byliśmy zdeterminowani i skupieni na wywalczeniu zwycięstwa. Oczywiście nie brakowało momentów przełomowych w tym starciu, takich jak rzut karny i czerwona kartka. Dały one Wiśle tlen oraz dodatkowe możliwości. Gdy przeciwnicy grali w przewadze, to musieliśmy czekać na swoje okazje i jednocześnie nie dać Wiśle momentu, który mógłby ją uskrzydlić. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że rywale są jakościową drużyną zdobywającą wiele bramek i atakującą dużą liczbą zawodników. Do momentu strzelenia przez krakowską ekipę pierwszej bramki, mój zespół kontrolował ten mecz. Pomimo tego, że przewaga pozycyjna oraz w posiadaniu piłki była po stronie Wisły, to sądzę, że determinacja i chęć zwycięstwa były po naszej stronie.

O decyzji dotyczącej podyktowania rzutu karnego

Mecz ułożył się dla nas dobrze, ponieważ zdobyliśmy pierwszą bramkę i zablokowaliśmy strefy, które Wisła zazwyczaj wykorzystuje do ataku. Natomiast niestety muszę odnieść się do decyzji dotyczącej rzutu karnego. Nie znam definicji zagrania ręķą. Dlaczego? W meczu ze Stalą Rzeszów, gdy przeciwnik przyjął futbolówkę w taki sposób, dostając piłkę z metra, sędzia wyjaśniał, że to było przypadkowe zagranie, uzasadniając, że odległość była zbyt bliska, aby przerwać grę. Wówczas po tej sytuacji straciliśmy bramkę. W starciu z Wisłą po zagraniu ręką w takich samych okolicznościach zostaje przeciwko nam podyktowany rzut karny. Jestem zupełnie zdezorientowany jeśli chodzi o takie decyzje sędziowskie, bo interpretacja sytuacji zależy od arbitra. Jeśli jest zagranie ręką, to uważam, że trzeba zatrzymać grę. Jeśli natomiast nie ma takiego zagrania, to tego typu nadinterpretacja mnie nie zadowala. Sądzę, że występuje niespójność w przepisach, która jest dla mnie niezrozumiała.

O urazie Bartosza Śpiączki

Bartek doznał urazu i schodził o kulach. To na pewno niepokojące, ale nadal czekamy na diagnozę, dlatego nie chciałbym spekulować na ten temat.

O grze na czas

Ten mecz nie był pięknym widowiskiem, ale taki jest futbol. Wisła strzelając bramkę na 2:1 robiła podobne rzeczy, przeciągając czas na swoją stronę i chciała dotrwać do ostatniego gwizdka sędziego. To kwestia dotycząca strategii poszczególnych fragmentów meczu.

O czerwonej kartce Kamila Orlika

Nie mam pretensji do Kamila Orlika. Współtworzy zespół, w którym każdy chce wygrać i jest do tego zdeterminowany. Takie zachowania czasami się zdarzają. Jesteśmy drużyną, a każdy bierze odpowiedzialność za to, co robimy.

O reakcji na porażkę z Wisłą Kraków

Po meczu powiedziałem w szatni drużynie, że jeśli będziemy z takim charakterem i skupieniem podchodzili do meczów, to zwycięstwa przyjdą. Na tym się skupiamy. Oczywiście piłka nożna jest grą błędów i one będą występowały. Natomiast w starciu z Wisłą widziałem u moich zawodników determinację, którą chciałbym widzieć w każdym spotkaniu. Tylko i wyłącznie takie podejście może nam dać rezultaty i wejście na zwycięską ścieżkę. Nie możemy zapominać o codziennej pracy i skupieniu na błędach, które nam się przydarzają. Trzeba wspomnieć również o zmianach w naszym składzie. Branislav Pindroch i Egzon Kryeziu wypadli z powodu urazów i musieliśmy przeprowadzić kilka korekt. Kolejny z filarów zespołu, a więc Bartosz Śpiączka zszedł z boiska. Uważam, że Ci którzy weszli w ich miejsce, dali radę. Każda seria kiedyś się kończy i wierzę, że nasza seria bez zwycięstwa również szybko się skończy. Wierzę w to, bo widzę tych zawodników na co dzień i widzę, jak podchodzą do treningu.

O meczu pucharowym z Cracovią

Środowy termin nie jest dla nas wygodny. Cracovia grała swój mecz w piątek, a my w niedzielę. Mamy zaledwie dwa dni na regenerację. Zmierzymy się z czołowym zespołem Ekstraklasy, którzy bardzo dobrze sobie radzi. Natomiast jeśli mamy się rozwijać i przygotowywać do kolejnych spotkań, to potrzebujemy również takich meczów. Natomiast mecze gra się po to, aby wygrywać. Na pewno nie wyjdziemy na boisko tylko, by rozegrać to spotkanie, ale po to, żeby odnieść zwycięstwo. Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Jeśli chodzi o skład na to spotkanie, to muszę poczekać na ocenę medyczną stanu zdrowia poszczególnych zawodników. W niedzielę mamy kolejny mecz ligowy w Głogowie i to również trzeba wziąć pod uwagę.

Udostępnij
 
16493528