Spotkanie z azerską Zira FK zakończyło się remisem, a każdej z drużyn udało się strzelić po dwie bramki. Na listę strzelców wpisał się m.in. Bartosz Śpiączka, który podyktowaną jedenastkę zamienił na rzut karny.
– Pierwsza połowa była na pewno ciężka, czujemy w nogach treningi i nie była ona w naszym wykonaniu zbyt dobra. Fakt, udało się strzelić bramkę i zagrać na zero z tyłu, ale jeszcze dużo musimy poprawić w naszej grze ofensywnej i defensywnej. Na pewno cieszy strzelona bramka i gra na zero z tyłu – powiedział Bartosz Śpiączka.