Zespół Daniela Ruska od dłuższego czasu czeka na komplet punktów w rozgrywkach Betclic 1. Ligi. Zielono-czarni musieli uznać wyższość przeciwników w trzech ostatnich meczach ligowych, ulegając Śląskowi Wrocław, Polonii Warszawa i Odrze Opole. Po spotkaniu w Opolu szkoleniowiec Górnika nie ukrywał, że jego drużyna utrzymała odpowiedni poziom koncentracji tylko przez 45 minut, co poskutkowało tym, że rywale potrafili przejąć inicjatywę i zanotować wygraną.
– Zespół na poziomie pierwszej ligi musi być intensywny. Mecze są szarpane, a rywale często bronią niżej lub wyżej i do tego trzeba się dostosować. Realizacja założeń oraz koncentracja muszą być utrzymane przez 90 minut. Niestety, 45 minut dobrej koncentracji nie wystarczy. Musimy być konsekwentni w swoich działaniach przez cały mecz. Piłka jest taka, że nie każdy błąd prowadzi do utraty bramki. Jedenastu piłkarzy na boisku powinno brać za to odpowiedzialność. Kolega może się pomylić, ale jest kolejny zawodnik, który uratuje sytuację i szarpnie do góry wolicjonalnie. Możemy mieć doskonały plan na mecz. On może nie wyjść, ale intensywnością i koncentracją jesteśmy w stanie to utrzymać. Musimy nad tym popracować – przyznał trener Rusek.
Zielono-czarni mieli okazję do intensywnej pracy podczas przerwy reprezentacyjnej. Łęczyńska drużyna rozegrała w jej trakcie mecz kontrolny, mierząc się na własnym obiekcie z rezerwami Legii Warszawa. Zespół występujący obecnie w Betclic 3. Lidze odniósł zwycięstwo w tym starciu, triumfując 1:0. Teraz ekipę prowadzoną przez Daniela Ruska czeka potyczka z Łódzkim Klubem Sportowym. Dobrą informacją dla sztabu szkoleniowego jest powrót Kamila Orlika, który nie wystąpił w ostatnim ligowym spotkaniu z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek. W meczu z Odrą do gry powrócił David Ogaga, który w ostatnim czasie leczył kontuzję. Zadebiutował także Paweł Jaroszyński. Zawodnik dysponujący ogromnym doświadczeniem na włoskich boiskach zasilił kadrę zielono-czarnych w październiku na zasadzie wolnego transferu.
Działacze ŁKS-u przed sezonem mieli duże ambicje dotyczące walki o awans do PKO BP Ekstraklasy. Pierwsza część rozgrywek nie potoczyła się po myśli łódzkiej drużyny, która po szesnastu kolejkach zajmowała trzynaste miejsce w ligowym zestawieniu. Dwukrotni mistrzowie Polski legitymują się bilansem sześciu zwycięstw, trzech remisów oraz siedmiu porażek. Nie najlepsze rezultaty poskutkowały zmianą na stanowisku pierwszego trenera. Szymona Grabowskiego zastąpił Grzegorz Szoka, który po raz pierwszy poprowadzi drużynę w meczu z Górnikiem.
Kluczowymi postaciami ofensywy ŁKS-u w trwających rozgrywkach są Fabian Piasecki i Mateusz Lewandowski. Pierwszy z nich zapisał na swoim koncie sześć bramek, a drugi zanotował cztery trafienia. Istotną rolę odgrywa także Jasper Loffelsend. Niemiec dwukrotnie pokonywał golkiperów rywali, dokładając do swojego dorobku cztery asysty. W obecnym sezonie łódzka drużyna jest jedną z najgorzej punktujących w meczach rozgrywanych na obiektach rywali. Z ośmiu dotychczasowych wyjazdów zawodnicy ŁKS-u przywieźli tylko cztery punkty, a jedyne zwycięstwo odnieśli w Rzeszowie, pokonując tamtejszą Stal 4:1.
W nadchodzącym spotkaniu zielono-czarni postarają się o wywalczenie zwycięstwa, które pozwoliłoby im na opuszczenie strefy spadkowej. Zawodnicy łęczyńskiego zespołu z pewnością będą bardzo zdeterminowani, a o tym czy uda im się zdobyć komplet punktów, przekonamy się już 23 listopada. Pierwszy gwizdek w meczu Górnik – ŁKS wybrzmi o godzinie 17:00. Transmisja z tego spotkania będzie dostępna na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej TVP Sport.